[Wideo, foto] Koncert Śpiewający aktorzy na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie

Z okazji XIX Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się 9 stycznia niezapomniany koncert Śpiewający Aktorzy, bohaterką którego była piosenka w wykonaniu aktorów wszystkich scen repertuarowych Trójmiasta. Na Scenie Kameralnej w uzdrowisku Sopot zabrzmiał śpiew operowy, piosenka musicalowa, aktorska, pieśń archaiczna ukraińska, fado, jazz i rock. Każdy, kto wstąpił do teatru, aby uczestniczyć w tym charytatywnym koncercie, znalazł coś dla siebie. Były perełki, perły i same diamenty. Całkowity dochód z puszek przekazano na WOŚP dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi. Artyści zrezygnowali z gratyfikacji, dokładając swoje zaangażowanie i talent we wspólnej potrzebie pomagania innym. Aktorzy i muzycy stanęli na wysokości społecznej akcji serc.

Idea koncertu pojawiła się stosunkowo późno, bo w połowie listopada zeszłego roku, ale od razu spotkała się z gorącym przyjęciem wśród wszystkich zaproszonych artystów. Wsparcia w poszukiwaniach aktorów udzielili PRowcy zajmujący się komunikacją z mediami w swoich teatrach. Dzięki ich pozytywnej pracy koncert nabrał przyspieszenia organizacyjnego i można było 9 stycznia zaproponować widzom liczne fanty podczas loterii przeprowadzonej w dniu koncertu (głównie zaproszenia na wybrane spektakle teatralne, płyty, plakaty i programy) .

Patroni honorowi: Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk, Wojewoda Pomorski Roman Zaborowski, Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek użyczyli przyjaźnie swoich logo, tym samym podnosząc rangę koncertu i pokazując, że dla dobrej sprawy warto się zjednoczyć. Dzięki tym patronom otrzymaliśmy upominki z przeznaczeniem do loterii fantowej.

Organizatorem finału WOŚP w Sopocie było Stowarzyszenie In gremio, które po raz siedemnasty zmierzyło się z ogromnym przedsięwzięciem logistycznym i organizacyjnym, wykorzystując dobrą wolę swoich członków, także tego dnia pracujących wolontaryjnie, wytrwale i cierpliwie. Koncert nie odbyłby się, gdyby nie niewiarygodna pomoc współorganizatora, Teatru Wybrzeże, z jego dyrektorem Adamem Orzechowskim na czele. Użyczając nam Scenę Kameralną w Sopocie oraz dając wsparcie personalne (akustyków, oświetleniowców, ekipę montażystów, szatniarzy i ochroniarzy, ale przede wszystkim stawiając na naszej drodze pracowitą Krystynę Łukawską) pokazał, jak bardzo potrzebne są społeczne akcje wsparte zdolnościami i talentem artystów w miejscu wyjątkowym dla każdego mieszkańca Trójmiasta, w Sopocie – mieście stworzonym do wypoczynku, kultury i szukania inspiracji.

Odnieść można było wrażenie, że artyści tylko czekali na okazję, aby znaleźć się w innych wymiarach i proporcjach niż zazwyczaj w swoich teatrach. W dniu koncertu skupieni, ale jednocześnie przyjacielsko otwarci, zaśpiewali niezapomniane utwory. Poprzeczkę ustawili wysoko artyści rozpoczynający koncert, czyli Katarzyna Hołysz (sopran) i Paweł Skałuba (tenor), pierwsze głosy Opery Bałtyckiej. Z urokliwym wdziękiem zaśpiewali Usta milczą, dusza śpiewa (Wesoła wdówka) oraz Time to say goodbye, akompaniowała im Liana Krasyun-Korunna. Wzruszenie, „ciary” i przekonanie o wyjątkowości chwili, to tylko kilka z uwag publiczności po ich występie.

Śpiewający aktorzy

Katarzyna Hołysz i Paweł Skołuba. Foto: Tomasz Cieślikowski

Anna Iwasiuta o czarodziejskim głosie z Teatru Miejskiego w Gdyni wykonała dwa słynne utwory Nicka Cave’a w aranżacji zespołu Tomka Przyborowicza ( w składzie: Mariusz Świątek-saksofon, Hubert Świątek-klawiszowiec, Adam Zagrodzki-perkusista i oczywiście Tomek Przyborowicz-bas). Po jej występie scenę wzięli we władanie aktorzy z Teatru Muzycznego w Gdyni. Rafał Ostrowski prowadził konferansjerkę, zapowiadając kwieciście swoich kolegów. Jako pierwszy z Muzycznego pojawił się Sasza Reznikow, wyznawca idei wolności nie tylko dla Białorusi. Zaśpiewał autorskie Requiem oraz Czyste stawy Fadeeva & Tuchmanova, przenosząc nas w klimaty piosenki aktorskiej. Rafał Ostrowski nie musiałby śpiewać, publiczność zdobył konferansjerką, ale zrobił to z ogromną przyjemnością dla słuchaczy i siebie. Wtapiając się w aranżacje zespołu Tomka Przyborowicza, wykonał energetycznie 6 utworów, z niezapomnianymi dla mnie C’est la Vie i Sway. Karolina Trębacz porwała publiczność piosenką z musicalu „Księżniczka i żaba” i historyczną To nie ja byłam Ewą. Potem już było szaleństwo. Magdalena Smuk, Katarzyna Kurdej, Karolina Trębacz i Renia Gosławska wkroczyły na scenę i położyły nas wszystkich na łopatki. I know, where I’ve been, Cabaret, Fever, Shop shop song, I’m so exciting tylko i aż pięć utworów wywołujących burzę ekscytacji i oklasków wśród publiczności.

Nonszalancko przystojny Jerzy Michalski wzruszył wykonaniem Getsemane (Jesus Christ Superstar). Głosem skalowo chyba nieograniczonym zaśpiewał cztery piosenki, z czego ostatnią w duecie z Agnieszką Kaczor (The Fantom of the Opera). Artystka zaśpiewała potem przejmująco kilka znanych musicalowych utworów ( Maybe This Time z musicalu Cabaret, Diamenty (Diamonds Are A Girl’s Best Friend z filmu Mężczyźni wolą blondynki w polskim tłumaczeniu Jacka Westera, aktora Teatru Muzycznego) oraz Think z musicalu Blues Brothers. Finałowo i śpiewnie zakończył pierwszą część koncertu Rafał Ostrowski (Mandalay Song z musicalu Happy End Brechta/Weilla).

Śpiewający aktorzy

Sasza Reznikow. Foto: Tomasz Cieślikowski

Więcej zdjęć w galerii:Koncert Śpiewający Aktorzy, Scena Kameralna Teatru Wybrzeże, 09.01.2011 r., Foto: Tomasz Cieślikowski

Część druga tego wyjątkowego spotkania prowadzona przez Annę Iwasiutę odbywała się w klimatach refleksyjnych i stonowanych raczej, choć… Bogdan Smagacki z Teatru Miejskiego w Gdyni przypomniał w delikatnej, poetyckiej interpretacji miedzy innymi Grande Valse Brillant do muzyki Zygmunta Koniecznego oraz Chciałbym z repertuaru Michała Bajora. Poghanky wzbudziły nieskrywany podziw nie tylko wśród publiczności, ale również inni wykonawcy słuchali uważnie archaicznych pieśni ukraińskich w wykonaniu czterech pań z alternatywnej, sopockiej Sceny Off de Bicz: Anny Szuchniewicz, Beaty Szalkowskiej, Karoliny Wardak i Zuzanny Ostrowskiej. Pokoleniowy, ornamentacyjny śpiew z bogactwem harmonijnych dźwięków wprowadził słuchaczy w klimaty muzyki duszy.

Po ich występie na scenę wkroczyła zjawiskowa aktorka Teatru Miniatura z Gdańska Edyta Janusz – Ehrlich z zespołem dowodzonym przez Marcina Kulwasa ( w składzie: Piotr Augustynowicz-bas, Dawid Lipka-trąbka, Tomasz Paszko-perkusja, Ignacy Jan Wiśniewski-syntezator). Aktorka wystąpiła z poetyckim, awangardowym w brzmieniu minirecitalem „Ulica Krokodyli” z projektu „Pieśni Schulza”. Ostatnia, ale tylko w kolejności, była Marzena Nieczuja-Urbańska, aktorka Teatru Wybrzeże, która zaprezentowała pieśni fado pochodzące między innymi z muzycznego przedstawienia „Fatum”. Portugalskie, przejmujące pieśni o miłości, o zdradzie i szaleństwie w wykonaniu najsłynniejszej w Polsce urzekającej fadistki oczarowały wszystkich, także dzięki niezapomnianej grze towarzyszących jej muzyków: Bogumiły Kapicy-wiolonczela, Magdaleny Jendy-Kujawy-gitara, Adama Matyski –gitara, Stanislawa Reptowskiego-gitara, Leszka Muchowieckiego-akordeon, Pawła Zagańczyka-akordeon, Roberta Brackiego-trąbka.

Śpiewający aktorzy

Marzena Nieczuja-Urbańska. Foto: Anita Markus

Więcej zdjęć w galerii:Koncert Śpiewający Aktorzy, Scena Kameralna Teatru Wybrzeże, 09.01.2011 r., Foto: Anita Markus

Koncert Śpiewający Aktorzy zakończył się sukcesem artystycznym. Na jednej scenie zobaczyliśmy i zobaczyli siebie aktorzy wszystkich teatrów repertuarowych w Trójmieście w najlepszych odsłonach. Działo się dla dzieci, dla idei, całkowicie charytatywnie, dla Wielkiego Miasta.

Od organizatorów:

Szczególne podziękowania pragniemy złożyć Rafałowi Ostrowskiemu za wulkaniczną, niewyczerpalną energię i pomysłowość oraz Tomkowi Przyborowiczowi za muzyczne aranżacje i szczególną, rzadko dziś spotykaną, gotowość artystyczną.

Śpiewający aktorzy

Rafał Ostrowski. Foto: Grzegorz Olszewski

Od redakcji:

Po uzgodnieniach z Artystami i żmudnym procesie montażu materiału, będziemy często, mamy nadzieję, wracać do Sopotu, publikując nagrania.