Zostało ich troje. Trójwernisaż poetycki J.Kmieć-Sabury, L.Ziurkowskiej-Michalewskiej i J.Stachury

Wydawało się, że odejście Steve’a Hacketta może definitywnie położyć kres działalności zespołu Genesis, jednak pozostała trójka zamiast popaść w bezgraniczną  rozpacz wydała album …And Then There Were Three… (… i zostało ich trzech…), który otworzył nowy etap w ich twórczości. Kto wie, może trójwernisaż „Ich Troje” otworzy nowy etap w twórczości trojga poetów lub w dziejach gdyńskiej poezji, o ile takowe istnieją.

19 stycznia w Cafeart U Muzyk’uff w Gdyni miał miejsce trójwernisaż gdyńskich poetów: Jolanty Kmieć-Sabury, Lidii Ziurkowskiej-Michalewskiej iJerzego Stachury. Spotkanie prowadził  Zbigniew Radosław Szymański, gdyński poeta i satyryk, autor przedmów do wszystkich wydawnictw. Muzycznie okrasił spotkanie Krzysztof Stachura, satyryczny komentarz wygłosił w zakończeniu Tadeusz Buraczewski. Organizatorem zdarzenia była Fundacja Pomysłodalnia, która przy wsparciu finansowym Prezydenta Miasta Gdyni wydała  tomiki  trojga poetów.

 

Zobacz galerie zdjęć ze spotkania:

Ich Troje. Trójwernisaż poetycki, Cafeart U Muzyk’uff, 19.01.2014, foto:Adam Matuszewski

Ich Troje. Trójwernisaż poetycki, Cafeart U Muzyk’uff, 19.01.2014, foto: Zygmunt Pałasz

 

W relacji wykorzystane są fragmenty przedmów Zbigniewa Radosława Szymańskiego do poszczególnych tomików.

Jolanta Kmieć-Sabura, tomik „Z Morskiej”

W Gdyni, takim szczęśliwym miejscem jest dzielnica Grabówek, mająca swoją kronikarkę w osobie poetki Jolanty Kmieć- Sabury, której, choć nie o sobie pisze, ale jej to: „Postać wtopiła się już całkiem w koloryt dzielnicy/w jej przygarbione uliczki i nazbyt głośne chodniki”.

To dzięki niej życie dzielnicy i zamieszkujących ją: Zbyszka, Andrzeja, Marka, nabiera nieprzemijającego sensu. Ich „…szlaki/powszednich wzruszeń i gestów”, szlaki będące kontynuacją trudu tych, którzy przecierali je już wcześniej i projekcją marzeń tych, którzy zmierzą się z nimi dopiero jutro, stają się wysiłkiem uświęcającym ich egzystencję. Łatwiej żyć z myślą, że„musisz tak iść”, gdy wiesz, że twym krokom towarzyszy pamięć aojda, który tej wędrówce jest„wierny jak pomruk gniecionych puszek/na szlaku śmietnikowych skarbów…”, gdy to, co codzienne, powtarzalne, trywialne w swej bylejakości, staje się wersem naszej wspólnej, niekończącej się epopei.

[youtube_sc url=”r0cCVG82MMA”]

Trójwernisaż „Ich Troje”: Jolanta Kmieć-Sabura Jeżeli masz problem z „odpaleniem” filmu, kliknij tutaj.

Lidia Ziurkowska-Michalewska, tomik „Moje wędrowanie”

„Nieba gwieździstego, ogrodu dostatniego

daj nam Panie”

prosi poetka w wierszu „Księżycowa modlitwa”, a my , wsłuchani w jej wiersze, mamy wrażenie, że przynajmniej wtedy, gdy trzymamy je zgromadzone w najnowszym tomiku „Wędrowanie”, gwiazdy już mamy, a ogród, który kwitnie tak wspaniałym owocem jak poezja Lidii Ziurkowskiej- Michalewskiej, nie może nie być dostatnim.

Wędrujmy razem z poetką, a przynajmniej bądźmy łaskawi, gdyby „do piaskowej planety zawędrował słoń podróżnik z trąbą nieodgadnionego kształtu” i wstąpmy wraz z nim w ten oniryczny świat, w którym być może też znajdziemy  „wysepkę z drogą do wodopoju”, wierząc, że kto  „szedł, aż doszedł do celu podróży”, nareszcie będzie mógł spełnić swoje marzenia.

Niech tomik gdyńskiej poetki  będzie w tej wędrówce dla nas takim GPS-em i wbrew modzie na zohydzanie wszystkiego, co piękne i czyste(…)

[youtube_sc url=”2MBhJc6kExQ”]

Trójwernisaż „Ich Troje”: Lidia Ziurkowska-Michalewska Jeżeli masz problem z „odpaleniem” filmu, kliknij tutaj.

Jerzy Stachura, tomik „Tylko tędy przechodziłem”

Stachura nie mami nas żadnym artystycznym kuglarstwem, efektownymi błyskotkami rozbuchanych metafor, egzaltowanym tonem, zafałszowując nędzę naszego żywota. Codziennie staje przed wyzwaniem, gdy: „Nowy dzień w oknie/chociaż myśli wczorajsze” i dręczy się pytaniem: „Czym dziś zadziwię świat/żeby mu mowę odjęło//i stanął jak słup/na mojej drodze”.

A zadziwić mógłby łatwo – wzorem naszej poetyckiej młodzi negującej zastany porządek i epatującej estetyczną dezynwolturą – lecz czas, ten najlepszy nauczyciel i przewodnik z możliwych do wybrania dróg, wskazał mu trzy, a właściwie jedną w świętej Jerzego Trójcy miłość: miłość do sztuki, miłość do życia, ale nie tego danego nam od-do, lecz życia także poza kres naszej ziemskiej wędrówki. Nawet jeśli ta miłość: „To jedno wielkie kłamstwo/na krótkich jak życie nogach”, to jakiś porządek musimy ustanowić, by wydobyć z tego, co było na początku – z chaosu – nasze człowieczeństwo: „A jednak w ogniu miłości/szukałem prawdy”.

[youtube_sc url=”w919LHkwd94″]

Trójwernisaż „Ich Troje”: Jerzy Stachura Jeżeli masz problem z „odpaleniem” filmu, kliknij tutaj.

Po trzech prezentacjach nastąpiła satyryczna laudacja Tadeusza Buraczewskiego, po której publiczność zadawała poetom pytania.

[youtube_sc url=”9sTPNR2AUko”]

Trójwernisaż „Ich Troje”: podsumowanie T.Buraczewskiego i rozmowy z poetami Jeżeli masz problem z „odpaleniem” filmu, kliknij tutaj.

To było inne, niż wiele podobnych wernisaży, czy może lepiej: promocji poetyckich. Spotkanie prowadzone było przez przygotowanego i uważnego, a co jeszcze rzadsze, znającego omawiane tomiki laudatora. Nie było tak wszeobecnej nonszalancji i niechlujstwa, nie było autolansu i grepsów, było natomiast skupienie na twórcach oraz ich utworach, zasłuchanie, uważność i coś nieodgadnionego i bardzo rzadkiego…

Organizatorzy składają serdeczne podziękowania Maćkowi Łyszkiewiczowi, właścicielowi przyjaznego kulturze miejsca, jakim jest prowadzone przez niego Cafeart U Muzyk’uff.

Tomiki dostępne w gdyńskich bibliotekach i u twórców. Kontakt: [email protected]. Do „Ich Trojga” powrócimy niebawem na łamach naszej gazety, publikując wybory wierszy z najnowszych tomików.

 

Ich Troje. Trójwernisaż poetycki Jolanty Kmieć-Sabury, Lidii Ziurkowskiej-Michalewskiej i Jerzego Stachury, Cafeart U Muzyk’uff , 19 stycznia 2014.

Możesz również polubić…